środa, 18 lutego 2026

Życie...

Przygnębienie i depresja wzięły górę nad wszystkim. Siedzę na łóżku zagubiona we własnych myślach. Czasami coś mi się przypomina, jakaś konkretna chwila - za którą tęsknię lub która mnie przygnębia. Za tydzień mam się spotkać z koleżanką, która po latach wróciła zza granicy do Polski. Z jednej strony się cieszę, że wreszcie z kimś się zobaczę - a z drugiej... przez moment nie mam ochoty z nikim rozmawiać, męczy mnie to, jak wszystko. Coś się zmieniło, chyba na lepsze - ale ja jakoś nie mogę się odnaleźć. Chwilami tonę w pustce, a wszystko zdaje się mieć szare barwy. Jestem też trochę zobojętniała, przygaszona. Tak jest na chwilę obecną. 

1 komentarz:

  1. Wierzę, że to minie. Czasami sa takie stany, czasami za długie. Nie wiem czemu one służą, choć czasami otwierają drzwi, pomagaja zrozumieć i tego Ci życzę. Może to spotkanie da Ci siłę... Może zmienia sie na lepsze i samo to dziwi organizm, nie wiem. Wiem, ze życzę Ci, co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń