Witajcie! Kwietniowe poranki pachną już wiosną, choć wciąż jest zimno i nie zapowiada się na razie na zmianę pogody. Niestety nic ciekawego dzisiaj nie napiszę, ogółem jest lepiej i mam nadzieję, że coś pójdzie do przodu.
Wrzucam zdjęcia z telefonu, które warte są opublikowania na blogu. ♥
w drodze do Katowic na badania, jesień 24 r.
moja księżniczka Dżamisia
Redzio...
Sara w legowisku uplecionym przez moją ciocię
które zmieniło się w naleśnik :P
Sara i Red dogadują się najlepiej w całej kociarni
zdjęcie zrobione niedawno...
Tym razem tak krótko, daję o sobie znać. Przepraszam, że do Was nie zaglądam, teraz będę nadrabiała zaległości blogowe.
Przy okazji - zapraszam tutaj:
Może kogoś zaciekawi opowieść małej porzuconej kotki - pisząc ją zainspirowałam się troszkę historią naszej Dżamisi.




















