sobota, 7 marca 2026

Wizyta na oddziale ratunkowym

Witajcie Kochani! Kiedy już wszystko zdawało się być na dobrej drodze / a ja wciąż narzekałam - los pokazał mi, że naprawdę może być gorzej i należy szanować życie. Tydzień temu dokładnie, kładłam się nocą w łóżku i przez nieostrożność z całej siły uderzyłam głową w ścianę. Na początku pojawiły się lekkie bóle głowy i stany podgorączkowe - które jak się potem okazało miały inną przyczynę - w każdym razie od środy bóle się nasiliły, były uporczywe, szczególnie w miejscu uderzenia. Umówiłam wizytę do lekarza rodzinnego, na piątek. W dzień wizyty dostałam wysokiej gorączki, miałam 38 *. Zgłosiłam lekarzowi objawy - oprócz bólu głowy, skołowanie i osłabienie. Pani doktor dała mi skierowanie do szpitala i kazała jechać od razu na sor, aby wykluczyć krwiaki i inne urazy głowy po wypadku. Była godzina około 17, przyjęto mnie na oddział ratunkowy - od razu podpięli mi kardiomonitor, pobrali krew, zrobili ekg, a o 18 wykonano tomograf głowy. Na wynik czekaliśmy (byłam z mamą) chyba do 21. Miałam konsultację neurologiczną. Na całe szczęście okazało się, że nie doszło do poważnych uszkodzeń, miałam jedynie wstrząśnienie mózgu i pani doktor kazała mi wypoczywać, wypisała też silniejsze środki przeciwbólowe, ponieważ te zwykłe mi nie pomagały. Po tym całym tygodniu koszmaru i obaw o życie, ochłonęłam i mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. 

Na sorze nie było nudno. ;) Przywieźli jakiegoś pijaka, który ciągle złaził z łóżka i pielęgniarki krzyczały na niego, a potem posikał całe łóżko i ściany. Ogółem personel był bardzo miły. 

***

Niestety musiałam odwołać spotkanie z przyjaciółką, z którą miałam się dziś zobaczyć. :( Spotkam się z nią, kiedy trochę wydobrzeję. To chyba tyle ciekawego z mojego życia w ostatnim czasie... 

środa, 18 lutego 2026

Życie...

Przygnębienie i depresja wzięły górę nad wszystkim. Siedzę na łóżku zagubiona we własnych myślach. Czasami coś mi się przypomina, jakaś konkretna chwila - za którą tęsknię lub która mnie przygnębia. Za tydzień mam się spotkać z koleżanką, która po latach wróciła zza granicy do Polski. Z jednej strony się cieszę, że wreszcie z kimś się zobaczę - a z drugiej... przez moment nie mam ochoty z nikim rozmawiać, męczy mnie to, jak wszystko. Coś się zmieniło, chyba na lepsze - ale ja jakoś nie mogę się odnaleźć. Chwilami tonę w pustce, a wszystko zdaje się mieć szare barwy. Jestem też trochę zobojętniała, przygaszona. Tak jest na chwilę obecną. 

wtorek, 17 lutego 2026

Światowy Dzień Kota 2026

Z okazji Dnia Kota, życzę Wam aby każdy dzień z Waszymi kotami był pełen niespodzianek, przygód, miłości i uśmiechu. Aby pozostawały najlepszymi przyjaciółmi gotowymi dzielić z Wami swoje radości i smutki. Niech każdy dzień z kotami przyniesie Wam nowe doświadczenia, nowe przygody i nowe wspomnienia, które wypełnia Wasze serca radością i wdzięcznością. Niech Wasz dom zawsze będzie pełen miłości, ciepła i kojącego mruczenia, które dodaje kolorów do szarej codzienności. Niech każdy dzień z kotami przynosi wiele powodów do uśmiechu. Niech będą Waszymi aniołami stróżami, które chronią Was i dbają o Wasze dobro, jak tylko potrafią. 

piątek, 13 lutego 2026

Walentynki 2026 🌹🌹🌹

,, Komu miałabym powiedzieć, jak nie Tobie,
Czy ze szczęścia czy ze smutku oczy mokre,
W takich chwilach jak te, chcę Cię mieć przy sobie ♥"

♥ Życzę Wam abyście codziennie byli szczęśliwi i zakochani, a z Waszej twarzy nie znikał uśmiech. :) ♥